środa, 25 kwietnia 2012

Zakupy, pomysły, zapowiedzi

Na początku witam wszystkich nowo przybyłych - jest mi niezmiernie miło, że jest Was coraz więcej:)

Dzisiaj post trochę nie-robótkowy, chociaż zdecydowanie o takiej tematyce. Nie mam, niestety, czym się pochwalić, bo to, co teraz robię, wolałabym pokazać już w całości, bo to wytwór szyciowy, maszynowy i w trakcie tworzenia nie wygląda zachwycająco. Nie powiem również, czym jest, bo nie chcę zapeszyć.

Mam za to czym się pochwalić w zakupach. Długo smęciłam o brakujących stopkach i w końcu kochany tatuś załapał, że nie przestanę, dopóki czegoś z tym nie zrobi. Odwiedziliśmy pasmanterię w Otwocku i... stoisko z częściami do maszyn mi się podoba:). Co prawda nie ma zbyt dużego wyboru, ale najpotrzebniejsze rzeczy są, więc nie narzekam. Nie zrobiłam zdjęć, bo pogoda za oknem taka, że aż szkoda wyciągać aparat, bo i tak nic z tego nie będzie. Zakupiłam stopkę do aplikacji (bo widać, co się szyje i nie muszę co chwilę zaglądać pod stopkę, czy ten kotek to krzywy czy prosty wychodzi). A druga, to taki kaprys, bo na pewno dłuuugo jeszcze nie będę umiała jej wykorzystać - stopka do podwijania. Wymaga dużo precyzji i... szczerze mówiąc, to trochę mnie przeraża.

Myszki nadal się haftują, a ja zapisałam się na AŻ 4 RRy. Musiałam się pochwalić! Wszystkie organizowane są przez Pelasię, dlatego wiem, że wszystko będzie profesjonalnie i odpowiednio przygotowane i przeprowadzone. To mój absolutny debiut w takich zabawach, ale skoro zaczyna się wszystko 1 czerwca, a na przesłanie mam aż 2 miesiące i to na dodatek wakacyjne, to na pewno dam radę. W końcu na moich wakacjach zawsze mam duuużo wolnego czasu. Żeby ten post nie był taki jednolity, oto zdjęcia zapożyczone od Pelasi:

 

 


Wszystkie informacje na temat RRów oraz zapisów można znaleźć u Pelasi, a dokładnie to TUTAJ. Zapisy trwają do 15 maja i serdecznie polecam, bo organizatorka jest miła, rzetelna i zorganizowana, więc na pewno czeka nas świetna zabawa!

Ponieważ post mi się straszliwie przedłużył, tylko króciutko o tym, co chciałabym wyszyć kiedyś, kiedyś w przyszłości, bo myślałam o tym od bardzo dawna, a teraz myślę coraz częściej. Jak już będę zamawiać te miliony kolorów do RRów, to przy okazji te kilkadziesiąt do tego obrazka, to nie będzie już tak dużo, prawda? Prawda? Tak, przekonuję samą siebie, że mnie na to stać... Mam nadzieję, że na imieniny znowu będzie zrzutka i chociaż trochę podratuje mnie rodzina :)

To obraz, który chcę wyszyć, bo kot na razie sobie poszedł do szuflady na następne kilkanaście miesięcy, bo mulinka z niego służy mi do bieżących zachciankowych haftów.


 





Obrazki zaczerpnięte stąd

Kiedy zobaczyłam tego feniksa, pokochałam go. Zawsze kochałam feniksy za odradzanie się z popiołów, symbolikę, która zawsze mnie pociągała i za to, że tak bardzo chciałabym być jedną z nich.

Podobno każda hafciarka kiedyś zaczyna swój obrazek HAED. Ja chyba znalazłam swój...

5 komentarzy:

  1. Trudny ten feniks. .Będę patrzeć na Twoje haftowanie tak pięknego obrazka.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trudny i jest to zdecydowanie projekt na lata, a nie miesiące :) Spodobał mi się jednak tak bardzo, że chodzę koło niego już trzeci miesiąc i nie mogę się powstrzymać. Może jeszcze mi się zmieni?

      Właśnie policzyłam, że do wyszycia potrzebne jest 88 kolorów mulin. Jakbym się zdecydowała na 18ct, to pewnie wystarczyłoby w większości po jednym motku... Czy w PND nie byłoby to takie tragicznie drogie...

      Usuń
  2. Śliczne obrazki wybrałaś sobie do RR-ów :) a ten HAED jest niesamowity, zabieraj się szybciutko do pracy bo ja już nie mogę się doczekać pierwszych krzyżyków:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Cie że masz takie zamiary i życzę szybkiej ich realizacji

    OdpowiedzUsuń
  4. 4 RR-y, no, no. Ja jakoś nigdy nie miałam odwagi, żeby się zapisać na taką zabawę, chociaż mnie strasznie korciło.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...