sobota, 31 marca 2012

Tancerki - odsłona 4 i ostatnia



Tak, jak obiecałam - oto skończone, oprawione tancerki, które już są u siostry i, mam nadzieję, niedługo zawisną na ścianie w jej pokoju.

Tak wyglądał obrazek już oprawiony, przygotowany do wyjazdu. Jak widać, nawet za bardzo nie zadbałam o jakość zdjęcia, za co bardzo Was przepraszam, ale nie miałam już czasu. Oprawiałam w biegu, a jeszcze o 14 dohaftowałam ostatnie konturki... Eh, to moje zabieranie się do wszystkiego w ostatniej chwili...


Dorzucam również torto-ciasto, które zrobiłam z okazji świętowania naszych urodzin - siostry były dwa tygodnie temu, moje są dopiero jutro, ale nie szkodzi:)

Tak wyglądało z góry:


A tak z boku:


Przepraszam za tło, nie było czasu, żeby uprzątnąć, bo zdjęcia zrobiłam dosłownie na wylocie, dwie minuty później już siedziałam w samochodzie:). Posypka na bokach została dorobiona już w samochodzie, więc nie doczekała się zdjęcia:)

A jutro zapraszam, bo przygotowałam dla Was niespodziankę (jutro, to znaczy w niedzielę, ale zapewne wieczorem, bo w ciągu dnia będę świętować:)

poniedziałek, 26 marca 2012

Tancerki - odsłona 3

Znowu wróciły na tapetę, bo dałam sobie czas do następnej soboty. Tak, przedłużyłam trochę termin wykonania, bo chyba musiałabym je całkiem odłożyć, gdyby nie te kilka dni więcej. Wyszywa się je wspaniale, ale kilka godzin dziennie przez tydzień z jednym kolorem i... dosyć nużącym wzorem, daje się we znaki i mogłoby się to skończyć UFOkiem. A tak już prawie skończyłam.

Tak tancerki wyglądały wczoraj: 


A tak dzisiaj rano:


Zostały już tylko kontury (w jednej tancerce) i wszystkie te linie. Na szczęście nie mam już bata w postaci mało realnego terminu i dam radę skończyć wszystko przed sobotą. Siostra przyjedzie mnie odwiedzić i wręczyć mi mój prezent urodzinowy, a ja jej się odwdzięczę zaległym:)

Bardzo dziękuję za komentarze na temat zakładki. Nie jest idealna i doskonale zdaję sobie z tego sprawę, ale zdjęcie nie oddaje do końca jej uroku, który niweluje wszelkie niedoskonałości. Mam nadzieję, że następna będzie wykonana trochę lepiej, ale na razie nie mam ani okazji, żeby jakąś stworzyć, ani za bardzo nie mam ochoty. W następnej odsłonie chciałabym pokazać już wykończone tancerki, może nawet już oprawione. Na tamborek po tancerkach wskakuje Madame.

czwartek, 22 marca 2012

Zakładka - Drzewko miłości

tego bloga zaczerpnęłam inspirację na swoją pierwszą, absolutnie pierwszą zakładkę. Wzór jest prześliczny i już dostałam kolejne zamówienie na takie drzewko. Proszę nie bić za amatorszczyznę, to pierwsza tego typu praca w moim wykonaniu, a szyć nie potrafię w ogóle. Wyrażam chęć poprawy, jeśli ktoś zechce mi pomóc np. tutorialem albo po prostu łopatologiczną instrukcją.

Drzewko miłości (odrobinę zmodyfikowane):



Trochę wyjaśnień: haft wykonany na kanwie DMC z krateczką - 18 ct. Muliny DMC cieniowane. Nie mam przy sobie ich numerków, ale obiecuję dopisać. Tancerki oczywiście niedokończone. Połowa szóstej wyszyła się wczoraj i leży sobie od tamtej pory na szafce nocnej. Tak zajęłam się zakładką, że zapomniałam... Nie mogę oglądać Waszych blogów, bo co chwilę znajduję coś, co chciałabym zrobić... Chociaż tyle w tym dobrego, że mam drugi prezent dla siostry. Lubi czytać, więc zakładeczka na pewno się przyda.

Dziękuję bardzo za komentarze pod poprzednim wpisem i serdecznie witam obserwatorki:) Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej.

środa, 21 marca 2012

Tancerki - odsłona 2

Tancerki pojawiają się jedna za drugą od poniedziałku w iście ekspresowym tempie. Wszystko przez to, że się zagapiłam i dopiero na początku tygodnia, kiedy składałam życzenia siostrze, przypomniałam sobie, że ich nie dokończyłam! Ba, dopiero je zaczęłam. A gdzie ramka, gdzie pranie, prasowanie? Dlatego też w tym tygodniu zajmuję się tylko tym projektem. I na szczęście dzięki mojemu przeziębieniu mogę całymi dniami wyszywać.

Chyba ktoś nade mną czuwa, bo idzie mi szybko, sprawnie i według planu. Dzisiaj skończę jeszcze jedną tancerkę, a jutro wyszyję ostatnią i wszystkie kontury i backstiche. Pranie i prasowanie, a w ramkę oprawię sama. I na sobotę powinnam zdążyć.

A tak wyglądają tancerki teraz:


I zbliżenie:


Jutro update z, mam nadzieję, wszystkimi tancerkami.

Jak tylko skończę z tym haftem, zabieram się z powrotem za Madame, bo woła mnie już z tej szuflady, a moja mama mocno jej w tym pomaga, domagając się swojej ślicznej Madame. Tak, obiecałam mamie Motylkową Pannę i teraz mnie pospiesza, bo się już nie może doczekać.

czwartek, 8 marca 2012

Akty - seria

Zaczęłam serię prostych aktów - nie mam jeszcze zdjęcia tego, co wyszyłam, ale wstawiam chociaż próbkę tego, za co się teraz zabrałam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...